Orzekanie o winie w sprawie o rozwód. Kto jest winny?

Adwokat reprezentujący klientów w postępowaniach rozwodowych bardzo często już na pierwszym spotkaniu z klientem poprzedzającym wszczęcie sprawy o rozwód słyszy „chcę aby rozwód był z winy męża” albo „żona mnie zdradziła, chcę żądać orzekania o winie”, jednakże gdy pierwsze emocje opadną pojawia się dylemat „czy to się opłaca?”, „czy będę w stanie udowodnić przed sądem winę współmałżonka”.

A zatem kilka słów o orzekaniu przez sąd w sprawie o rozwód o tym czy i który z małżonków ponosi winę rozkładu pożycia.

Zgodnie z art. 57 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego sąd orzekając rozwód rozstrzyga czy którykolwiek z małżonków ponosi winę rozkładu pożycia, chyba że oboje małżonkowie wyrażą zgodę aby sąd pominął orzekanie o winie, decydując się na tzw. rozwód za porozumieniem stron. Jedynie zatem zgoda obojga małżonków zwalnia sąd z przeprowadzania żmudnego postępowania dowodowego, którego celem jest ustalenie winy rozkładu pożycia. W przypadku gdy jeden z małżonków nie chce orzekania o winie, natomiast drugi nie wyraża zgody na pominięcie przez sąd tego aspektu, konieczne będzie rozstrzyganie w tym zakresie. Możliwe są trzy rozstrzygnięcia sądu w odniesieniu do winy rozkładu pożycia:

  • Sąd może stwierdzić, że wyłącznie winny jest tylko jeden z małżonków;
  • Możliwe jest przyjęcie, że oboje małżonkowie winni są rozkładu pożycia;
  • Zdarza się też, że sąd przyjmie iż żaden z małżonków nie ponosi winy rozkładu pożycia

Z czym w praktyce wiąże się orzekanie o winie, jakie mogą być przyczyny wyłącznej winy jednego z małżonków i jakie są tego konsekwencje?

Według stanowiska Sądu Najwyższego (wyrok z dn. 29.06.2000 r., V CKN 323/00, LEX nr 52485) „ Kodeks rodzinny i opiekuńczy nie wprowadza rozróżnienia stopnia winy małżonków Podstawą przyjęcia winy małżonka jest ustalenie, że jego zachowanie przyczyniło się do powstania lub pogłębienia rozkładu, obojętne natomiast ze stanowiska oceny winy jest to, w jakim stopniu każde z małżonków przyczyniło się do tego. Nierówny stopień winy małżonków nie stanowi przeszkody do uznania ich współwinnymi rozkładu pożycia. Małżonek, który zawinił powstanie jednej z wielu przyczyn rozkładu, musi być uznany za współwinnego, chociażby drugi małżonek dopuścił się wielu i to cięższych przewinień”.

A zatem warto pamiętać, że sąd badając okoliczności ustania pożycia małżonków będzie miał na względzie całokształt okoliczności. Fakt, że jeden z małżonków jest „bardziej winny” niekoniecznie będzie wykluczał uznanie drugiego małżonka za współwinnego. Jednocześnie dla uznania winy małżonka, pomiędzy jego konkretnym zachowaniem a rozkładem pożycia konieczne jest istnienie związku przyczynowego – krótko mówiąc jeżeli np. naganne zachowanie małżonka ma miejsce już długo po tym, jak faktyczne pożycie małżonków ustało, to trudno uznać je za będące przyczyną tego rozkładu.

Niewątpliwie ciekawe stanowisko wyraził Sąd Najwyższy w jednym ze swoich orzeczeń ( z dnia 29.03.1949 r., Wa.C. 298/48, DPP 1949/10, s. 54) w którym wskazał, że „nawet w razie cudzołóstwa jednego z małżonków drugi z nich staje się winnym spowodowania rozkładu pożycia małżeńskiego, jeżeli ciągle „zatruwał” życie popełniającemu cudzołóstwo małżonkowi”.

Jak więc widać, nawet zdrada małżeńska nie zawsze musi oznaczać automatyczne przypisanie winy małżonkowi nielojalnemu.

Aby ustalić który z małżonków jest winny, sąd przeprowadzi postępowanie dowodowe. Najczęściej są to zeznania świadków, a także inne rozmaite dowody na takie zachowania drugiego małżonka, które świadczą o jego winie (np. zdjęcia, nagrania, wydruki korespondencji mailowej, bilingi, prawomocne wyroki innych sądów). Postępowanie dowodowe nierzadko jest długotrwałe i stresujące dla stron. Wiąże się z ingerencją sądu w sferę prywatną czy wręcz intymną.

Konsekwencje orzekania o winie.

Konsekwencje przypisania winy jednemu małżonkowi mogą być istotne, szczególnie w kwestii zasądzenia alimentów dla współmałżonka niewinnego, ale także niejednokrotnie dla możliwości żądania ustalenia nierównych udziałów w majątku wspólnym w sprawie o podział majątku wspólnego po rozwodzie. Wina jednego z małżonków nie ma jednak zasadniczo wpływu na kwestie władzy rodzicielskiej czy wysokości alimentów na małoletnie dzieci. Nie jest więc dopuszczalne „karanie” małżonka winnego dalszymi konsekwencjami, wykraczającymi poza te, które są ściśle określone przepisami.

Według art. 60 § 2 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego w sytuacji gdy jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku. Jak więc widać, obowiązek alimentacyjny nie jest bezwzględny, ponieważ małżonek niewinny musi doznać istotnego pogorszenia sytuacji materialnej w wyniku rozwodu.

Podsumowanie

Podsumowując, odpowiedź na pytania „czy mogę żądać orzekania o winie współmałżonka?, czy to mi się opłaca?” każdorazowo wymaga oceny konkretnej sytuacji przez doświadczonego adwokata. Po pierwsze nie zawsze wina współmałżonka jest wyłączna, niejednokrotnie postępowanie dowodowe jest długotrwałe i obciążające, czasami zaś nawet orzeczenie o winie nie daje małżonkowi niewinnemu żadnych „korzyści”, pomimo przebrnięcia przez długotrwałe postępowanie sądowe.

Nie ma zatem uniwersalnej odpowiedzi na pytanie „Z WINĄ CZY BEZ WINY?”